środa, 18 grudnia 2013
Początek końca..
Początki są zawsze trudne, nigdy nie wiem jak zacząć. Mimo tego, że to nie jest mój pierwszy blog.. jest pierwszy pod względem tej tematyki.. Bardzo lubię pisać i mam problemy jak każdy nastolatek.. Może nie każdy ma aż takie jak ja, ale w tych czasach większość. Mam na myśli samookaleczanie się a nawet samobójstwa.. Zabić się nie chciałam, ale pociąć tak.. znaczy, może nie tak że chciałam, po prostu jedna poważniejsza kłótnia z rodzicami, chłopakiem i samo tak wyszło.. interesuje się motywami śmierci, lubię krew, zdjęcia np. pociętych rąk. Pewnie czytając to pomyślisz sobie, że jestem nienormalna. I masz rację.. ale gdyby cię to nie ciekawiło, nie czytałbyś tego i dawno wyłączył tą stronę. Nie mam na celu użalać się nad sobą czy chwalić takimi rzeczami. Po prostu chciałabym przybliżyć wam moje życie i może w jakiś sposób pomóc, znaleźć wspólny język. Za pewne wszyscy, którzy się okaleczają mają podobny problem. Brak akceptacji z powodu wyglądu czy charakteru, problemy w rodzinie/związku czy chociażby depresja spowodowana zwykłym smutkiem, szarym dniem.. Na własnym przykładzie mogę wam powiedzieć, że jeśli sami się potniecie będziecie chcieli więcej.. wystarczy jedno cięcie. Zagoi się, wróci. Mały problem, nawet źle napisana kartkówka może spowodować to, że będziesz miała ochotę chwycić cokolwiek ostrego i zrobić kilka ran na swoim ciele. Problem jest wtedy, kiedy robisz to nałogowo, nie potrafisz się powstrzymać.. wiem jak to jest. Sama mam taki problem, ale powstrzymuje się, ze względu na chłopaka. Bardzo często mam ochotę wziąć cokolwiek, rozkręcić kolejną temperówkę, stłuc lusterko, albo wziąć po prostu żyletkę .. jest ciężko, ale trzeba z tym walczyć.. Szczerze, to już nie daję rady.. i właśnie m.in stworzyłam tego bloga, żeby móc sobie z tym poradzić. Czasami, niektóre sytuacje są na prawdę ciężkie. Staje na środku pokoju i zaczynam płakać jak mała dziewczynka, po paru chwilach już jest "normalnie", ale nadal źle .. jest tak prawie codziennie, z każdym dniem jest coraz gorzej..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz